Czarno widzenie

Dzień słoneczny, ciepły, w najcieplejszym momencie ponad osiemnaście kresek termometr z dumą prezentował. Śnieg ten powyżej polany, znikł, nici tzw z lepienia bałwana, szkoda były by dwa bałwany, raźniej. Bałagan posiadania też znikł, na sianie człowiek, posiadanie w worku, do miasteczka małego na transport grzecznościowy czeka. Czarnowidztwo dziś mi się włączyło, wstałem kiedy ciemno czarno, znaczna część dnia upłynęła mi na czarnym impregnatem betonu zabezpieczaniu. I jak się skończyło ten czarny impregnat na beton nanosić, to czarno ciemno dookoła się zrobiło. Gdyby tak ten śnieg jednak pozostał, to troszkę bieli i towarzystwo na poziomie około ośmiuset metrów, by było.

Ps : fragmenty na pl zdjęte chwilowo, w celach poprawek technicznych, się galerie nie wyświetlały i takie tam.

Dobranoc, zabieram się wraz z książką do śpiwora, jeszcze tylko termos zapełnić wrzątkiem. Ziewnęło mi się, nawet nie zdążyłem zasłonić ust, nie ładnie, przepraszam, jutro się poprawię, troszkę, bez szaleństw. Dobranoc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s