Od,do

Ucichł wiatr po północy, przystanął, zasnął, nie wiem, w każdym bądź razie przestało porywać drobne posiadanie. Książkę można otworzyć na polanie i tą samą ilość kartek mieć po zamknięciu. Kolejny ciepły dzień cieszy. Jutro w nocy wędrowanie, nie pierwsze, nie ostatnie. Czasem tak wybieram że od zachodu do wschodu słońca się idzie. Jak by od zaśnięcia do obudzenia, od zniknięcia do pojawienia, od uciszenia do gwaru, od zamilknięcia do ust otwarcia, od śmierci do życia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s