Pobielanie

Świt i poranek mroźny. Dzień słoneczny,ciepły. Liście grupowo z drzew na ziemię. Dzień upłynął jednak w pomieszczeniu, koń zmówił odmalowanie w stajni ścian ( chyba ) więc wybieliłem stajnię ( mam nadzieję że się nie uśmieje ). Przy okazji i ja bielszy, w plamki niczym salamandra. A teraz to już pakowanie posiadania bo na drogę trzeba, droga taka człowieka.

Dużo się dzieje na świecie, pan R towarzyszył przez cały dzień bielenia. Trudno nad wszystkimi informacjami tak dłużej się zatrzymać. Ale wniosek  z tych zatrzymań jest , zmienia się wielu ludzi, nie jeden człowiek się zmienia, nie na korzyść, jak te moje, przez konia zamówiona ( chyba ) pobielone ściany. Zmieniają się w stronę : „Pobielanych grobów…”

Do śpiwora czas, chłodno. Niebo pełne gwiazd cieszy, będzie można popatrzeć w tv niebo. Dobranoc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s