Po…

Chłodno się zrobiło. Na szczęście meteo zapowiada że dzisiejsza noc jeszcze na minus dziesięciu odczuwalnej a później troszkę cieplej. Dni po mimo że chłodne to bez opadów, co cieszy bo pracować można ( świat dziś pełen desek i bali do poukładania ). Organizm musi się przyzwyczaić, jednak jeszcze o świcie katusze delikatne człowiek przeżywa. Ale dziękować Bogu za surowe życie, znaczy za warunki surowe. Dzień na dworze, posiłki na dworze, odpoczynek na dworze, spanie na dworze, na polu jak to tutaj mówią. Oczy cieszą kolory jesieni, brakuje tylko słońca, chociaż dzisiaj wyszło na kilka minut, zatrzymał się człowiek na ten moment żeby się nacieszyć tymi minutami. Po dniu pracy, po posiłku wieczornym, po przygotowaniu termosu na poranek, po uzupełnieniu wpisu na blogu pozostaje komputer wyłączyć i śpiwór odwiedzić, wcześniej Pana R do życia pobudzić. Dobranoc.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s