Ja usiadło i rozmyśla

Ja usiadło, jak to już w zwyczaju, wieczorem. Porządkowanie apteczki którą w nocy w ciemności szukać musiałem. Po północy ból brzucha obudził, duży. Krople nie zadziałały, tabletki też nie, dopiero w saszetce mikstura na szybko zalana byle czym pozwoliła zasnąć. Nie jest dobrze. Traci się w takie dni na pewności. Mam nadzieję że to jednorazowa nocna pobudka po apteczkę, ale pewności nie mam, tym bardziej że od jakiegoś już czasu borykam się z inną uciążliwością. Człowiek w drodze chce czy nie chce to często aktualizuje bazę wirusów. Już kiedyś leżał człowiek kilka dni chorobą położony od ludzi daleko, bez jedzenia, mycia się itp… Dziwne, nie boję się zamarznięcia a mam lęk przed chorowaniem przez kilka dni…

Zawsze staram się mieć wyposażoną apteczkę w podstawowe rzeczy na ból, przeziębienia, stany zapalne itp. Niechętnie się dzielę jej zawartością ale nigdy jeszcze nikomu nie odmówiłem. Egoista ? może.  Nie mam na czole napisane że jestem bez domu, że często zdany tylko na siebie, więc rozumiem że bez skrupułów korzystają ( że też wódki lub piwa w góry nie zapominają zabrać ) bywało że pozostałem z pusta apteczką…Później gorączkowe uzupełnianie, bo jesień, bo zima, bo się człowiek boi że gdzieś zatrzymanie nie z wyboru.

A tak po za tym to na jutro pierwszy opad śniegu zapowiada pani Meteo, a za dwie noce minus dziesięć odczuwalnej. Znaczy się że dziadek z pod lasu, mieszkający bez telewizora i radia, miał rację mówiąc mi w lipcu że z początkiem października przymrozki będą.

Termos na rano gotowy, apteczka pod pachę i do śpiwora. Dobranoc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s