Na moście dotyku

Z dotykiem dzień, wyraźnym, jak by dłoń na serce, jak by po moście z jednej strony na drugą. Zimny…

Może tak że wiaty opustoszałe, że na szlaku bez ludzi, że drugi dzień bez słowa, lub że jesieni czas. Dotyk zimny, gorąca kawa nie rozgrzeje, ognisko ile by gałązek nie dołożył też.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s