Przedświt późno letni

Zachwyca po mimo smutku, nie smutnego bynajmniej, przedświt w szałasie  ( czasem wstaję o czwartej nad ranem ). To poranne krzątanie w ciszy i smutku nie smutnym. oczekiwanie na pierwszy łyk kawy, budzące się ptaki ( jeśli pora ptasia ), wiatr o ścianę szałasu…. Jest coś kojącego w uczestniczeniu  przechodzenia w jasność dnia z nocy czarnej. To fragment.

Nie udaje się to kiedy obok człowiek drugi, udaje się w połowie. Trudno wstawać o czwartej nad ranem i krzątać się kiedy ktoś potrzebuje snu ( np wędrowiec który w tym samym miejscu do nocy się przytulił ). Uciekam ale tylko dla tego aby doświadczyć te fragmenty które zachwycają i koją, nie dla tego żeby przed ludźmi…

A przemoczonych butów wkładanie ? fragment fragmentu…

Dobranoc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s