Myślami w trawie

Wczoraj do południa deptał człowiek. W południe namiot rozstawić musiał ( nie rozbija człowiek namiotu, to nie szklanka ). Popołudnie w namiocie, deszcz. Dzięki temu książkę od początku do końca przeczytał człowiek. Dzisiejszy dzień za to od świtu w trawie, na trawie, po trawie, o trawie. I z panem A  spacerowanie i wylegiwanie i następnej książki czytanie i myślami wybieganie o trawie. Znaczy o życiu jak trawa,  że ciało jak trawa, liche i słabe. Że marność życie jak trawa. A jednak nie do końca. Bo pożyteczne może być . Kopytne skubią, owady, motyle, zioła co leczą, w trawie kwiaty które cieszą oczy…

Jedna uwaga do wpisu “Myślami w trawie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s