Nic nie ma…

„Tam nic nie ma” po co iść ? miejscowi spotykani mówili, dziwiąc się że w upalny dzień człowiek z plecakiem na nocy kilka. To nic to łąki w kwiatach po kolana, motyli i ptaków dziesiątki,strumyki z czystą wodą, cisza lasu, noc pod gwiazdami bez namiotu rozstawiania. Dobrze tak kiedy nic to dla innych. Innych dookoła nie było. Walka tylko czasem z owadami kiedy na budyń przy strumyku się zatrzymał człowiek, pacnąć czy nie pacnąć. Jednego natręta pacnąć musiałem. „Nic” kolorowe za dnia, wieczorem pachnące, nocą ciche…I świetliki dookoła śpiwora „świetlikujące” (?), nie świecące chyba, bo to przecież nie „świeciki”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s