Pisane w drodze…
…pozostaje wejść do śpiwora, głębiej. Dobranoc.
Written by fragmentyzdrogi
Luty 25, 2012 @ 21:47
Napisane w Powracające
Subscribe to comments with RSS.
| sial on Po pierwsze, po drugie…n… | |
| fragmentyzdrogi on Po pierwsze, po drugie…n… | |
| rajka on Po pierwsze, po drugie…n… | |
| rajka on Po pierwsze, po drugie…n… | |
| fragmentyzdrogi on Boży dzień | |
| fragmentyzdrogi on Spryciula… | |
| fragmentyzdrogi on Na… | |
| Artur on Boży dzień | |
| paskuda on Spryciula… | |
| fragmentyzdrogi on Tv niebo | |
| Zdybi on Tv niebo | |
| rajka on Na… | |
| fragmentyzdrogi on Na… | |
| rajka on Na… | |
| fragmentyzdrogi on Podarowanie… |

Blog na WordPress.com. Theme: The Journalist v1.9 by Lucian E. Marin.
Echhh noc przy ognisku:) Coś pięknego. Narobiłeś mi smaku na biwakowanie. Pozdrawiam ciepło.
Zdybi
Luty 26, 2012 at 18:26
Z pewnością, jeśli masz gdzie wracać po kilku takich nocach…Dla mnie to jak Ci kiedyś już pisałem pomieszkiwanie bardziej niż biwakowanie. Więc nie wiele ma to wspólnego z przetrwaniem. Zatrzymując się gdzieś gdzie czuję się bezpiecznie ( tak jak przy tej wiacie ) nie biwakuję. To często mój dom.
fragmentyzdrogi
Luty 26, 2012 at 19:39